Dlaczego dzieci się złoszczą?

Dlaczego dzieci się złoszczą?

Dlaczego dzieci się złoszczą?

Codzienna walka z dzieckiem o każdą najdrobniejszą sprawę meczy, zarówno rodziców, jak i samo dziecko. Za każdym razem, gdy dziecko dostaje ataku złości z bliżej nieokreślonego lub błahego powodu, zastanawiamy się, dlaczego tak się dzieje. Czemu nie może być grzeczne? No cóż, dziecko nie zachowuje się tak, aby zrobić nam na złość lub celowo wyprowadzić nas z równowagi w miejscu publicznym. To w ogóle nie o to w tym chodzi.

Dziecko na ogół się złości, bo nie radzi sobie z trudnymi dla siebie emocjami. Wydaje nam się, że dzieciństwo jest beztroskie, że dzieci mają wszystko zapewnione i powinny być z zasady szczęśliwe. Jednak dla dzieci świat nieustannie się zmienia, a one ani tego nie rozumieją, ani nie mają na to wpływu. Do tego, co chwilę, ktoś je poucza i mówi, że coś zrobiło nie tak. A dzieci przecież tak samo jak dorośli odczuwają emocje, tylko nie potrafią sobie z nimi radzić. A na dodatek często nikt nie traktuje ich poważnie. Aby pomóc dziecku uporać się z jego złością, zawsze starajmy zająć się źródłem złych zachowań, a nie objawami.

Jakie mogą wiec być przyczyny złości u dziecka?

  • Zmęczenie. Sen odgrywa ważną rolę w rozwoju dziecka. A to, jak długo dziecko śpi ma wpływ na jego zachowanie: marudzenie, ociąganie się, nadaktywność czy ataki złości. Dziecko może wpadać w złość, bo po prostu nie wyspało się i jest zmęczone. Dlatego należy zadbać o to, aby się wysypiało i korzystało z drzemki w ciągu dnia. Wprawdzie nie da się zmusić dziecka do zaśnięcia, ale można tak zaaranżować sytuację, aby mogło się wyciszyć i odpocząć. Dobrze jest stworzyć odpowiednie rytuały związane ze snem, które dla dziecka będą wyraźnym sygnałem, że nadchodzi pora snu czy drzemki.

Natomiast, jeśli w trakcie zakupów widzisz u dziecka oznaki zmęczenia, lepiej skróć zakupy i wróć do domu. W przeciwnym razie zmęczone dziecko albo wpadnie w złość albo będzie marudzić, co z kolei zezłości rodzica i w rezultacie skończy się płaczem czy krzykiem.

  • Frustracja. Aktywność fizyczna dziecka bywa różna, dlatego dzieci złoszczą się, gdy czegoś nie potrafią zrobić. Gdy dziecko raz za razem ponawia próbę, a my je pośpieszamy, to naprawdę niewiele dzieli je od ataku złości. Aby unikać takich sytuacji możesz ćwiczyć z dzieckiem różne czynności, np. wiązanie sznurowadeł czy zapinanie guzików w trakcie zabawy, gdy jesteście zrelaksowani. A gdy ci się śpieszy po prostu pomóż dziecku, tłumacząc mu, że nie ma nic złego w tym, że coś mu nie wychodzi.
  • Nuda. Dzieci są niesamowicie ciekawskie. W trakcie zakupów od jednego sklepu do drugiego, a nawet podczas rozmów dorosłych, dziecku się po prostu nudzi. Dlatego miej dla dziecka zawsze jakąś zabawkę pod ręką, a w czasie dłuższych zakupów czy podróży grajcie, w jaką grę słowną lub śpiewajcie piosenki.

Dziecko potrzebuje nowych bodźców czy stymulacji, dlatego powodem znudzenia może też monotonna zabawa. Najlepiej ją jak najbardziej urozmaicić i zwiększać poziom trudności.

  • Nadmierne pobudzenie. Niektóre okoliczności automatycznie stymulują aktywność dziecka. Centra handlowe, ruchliwe ulice miasta, a nawet głośne place zabaw wywołują w nim niesamowitą energię. Gdy w takiej sytuacji zdarzają się momenty przestoju, np. korek, kolejka do kasy, czy czekanie na posiłek, to dziecko dalej jest pobudzone, a nie ma jak tego rozładować. Dlatego warto być na to przygotowanym. Miej przy sobie jakieś zabawki, gry czy książeczki albo wymyśl jakąś grę na poczekaniu, która wypełni czas oczekiwania.
  • Strach. Złość może być reakcją na strach wywołany nowymi miejscami i ludźmi, rozstawaniem się z rodzicami czy pójściem spać. Strach pojawić się może również, kiedy w życiu dziecka pojawia się rodzeństwo. Dlatego warto zapewniać dziecko, że jest bezpieczne i kochane, a przede wszystkim uprzedzać je o nadchodzących zmianach, aby mentalnie mogło się do tego przygotować.
  • Poczucie bezsilności. Dziecko ma niewielką kontrolę ma nad swoim życiem. Do tego nie rozumie, że nie można mieć w danej chwili wszystkiego, czego się zapragnie. Dlatego warto dawać dziecku małe wybory, aby miało poczucie, że ma wpływ na swoje życie i że jego zdanie się liczy. Poza tym dobrym rozwiązaniem jest okazanie dziecku zrozumienia (np. „wiem, że dobrze się bawisz, ale zaraz przyjeżdża po nas autobus”).

To tylko kilka przykładów, które wywołują w dzieciach niepożądane zachowania. Zawsze warto doszukiwać się prawdziwych powodów złości dziecka, aby móc nauczyć je, jak w przyszłości sobie z nimi radzić.

Czy musisz być ekspertem, aby krok po kroku nauczyć swoje dziecko planowania?

Czy musisz być ekspertem, aby krok po kroku nauczyć swoje dziecko planowania?

Czy musisz być ekspertem, aby krok po kroku nauczyć swoje dziecko  planowania?

Początek roku to czas planowania. W mediach społecznościowych, prasie czy telewizji aż huczy od tematów dotyczących wyznaczania celów do realizacji, planowania rozwoju osobistego czy wypoczynku. A co z czasem Twojego dziecka i jego planami. Czy uczysz swoje dziecko podstaw planowania? Jeśli nie, czas pomyśleć o tym, by nauczyć dziecko planowania.

W obecnych czasach zarówno my jak i nasze dzieci bombardowani jesteśmy ogromem bodźców informacyjnych oraz zadań do wykonania. Przyglądnij się zatem temu, jak wielu obowiązkom musi sprostać Twoje dziecko.

Jako uczeń musi pójść do szkoły, aktywnie uczestniczyć w zajęciach lekcyjnych i pozalekcyjnych. Musi zapanować nad pracami domowymi, przygotowaniem wypracowań czy powtórzeniem wiadomości do zbliżającego się sprawdzianu. Musi także codziennie przygotowywać się do kolejnego dnia, pakując swój plecak, przygotowując liczne materiały dodatkowe.

Co zrobić, aby małymi kroczkami wprowadzać dziecko w świat nawyków i systematyczności, które pomogą nauczyć je planowania?

  • Dobrze jest wyrobić u dziecka nawyk przygotowywania kompletu ubrań na kolejny dzień. Jest to mniej stresujące o poranku i znacznie skraca czas porannego przygotowywania się do wyjścia z domu.
  • Dobrze jest, jeśli dzielisz się ze swoim dzieckiem obowiązkami domowymi ( im mniejsze dziecko, tym mniej obciążające obowiązki do wykonania).

Bardzo istotne jest wyrobienie u dziecka nawyku systematyczności, tak, aby móc wyrobić się z zaplanowanymi zadaniami na czas i znaleźć jeszcze chwilę na wspólne zabawy i aktywności.

  • Zabawa, w „co mi się udało”- krótkie wspólne przedyskutowanie małych najdrobniejszych sukcesów dziecka. Na przykład poprawa oceny z negatywnej na pozytywną, nie komentuj jednak zaraz po tym jak pochwalisz, że szkoda, iż to nie jest piątka, jeśli dziecko poprawiło jedynkę na trójkę. Przepracowując to z dzieckiem, wyzwalasz zadowolenie i budujesz poczucie, iż to właśnie systematyczność miała na tą poprawę duży wpływ.
  • Porządek w pokoju i na biurku. Zwracaj na to uwagę podkreślaj, że w czystym i uporządkowanym otoczeniu łatwiej jest się dobrze zorganizować. Pamiętaj jednak, że dbałość o porządek dotyczy także Ciebie i Twojej przestrzeni. Nie będzie mobilizujące, gdy sami nie będziemy dbać o porządek a mobilizować będziemy do tego swoje dziecko.
  • Pamiętaj też o rytuałach i zasadach( pisałam o tym tutaj). Jasne i czytelne zasady i panujące w domu rytuały ułatwiają życie i planowanie.

Aby to wszystko krok po kroku wprowadzić w domowe życie przygotuj z dzieckiem planer, kalendarz miesięczny, czy tygodniowy. Możesz to zrobić odręcznie lub korzystając ze sprawdzonego programu do projektowania grafik- canva. Możecie również stworzyć swój karteczkowy kod, który ułatwi korzystanie z kalendarza i oznaczanie stałych powtarzających się czynności. Przygotuj i zapisz listę stałych obowiązków dziecka i pozostałych domowników. To w znaczący sposób ułatwi dziecku planowanie swoich zadań i jednocześnie zwróci jego uwagę na to, że inni domownicy także maja przydzielone stałe obowiązki.

Jeżeli Twoje dziecko przejawia zdolności plastyczne możesz je zachęcić do prowadzenia tak bardzo modnego obecnie Bullet Journal, to dodatkowa frajda dla dziecka i możliwość odkrywania nowych talentów w czasie jego tworzenia.

Na koniec pamiętaj też o wdrażaniu dziecka do oszczędzania. Jeśli dziecko dostaje już swoje kieszonkowe, warto tu zadbać o to, aby uczyło się oszczędzania. Najlepiej robi się to wyznaczając czas, jaki potrzebny jest do uzbierania części kwoty na jakiś wymarzony zakup, drugą cześć kwoty dołóż Ty rodzicu, jeśli dziecku uda się zgromadzić zaplanowana kwotę w wyznaczonym realnym terminie.

Planowanie także świetnie sprawdza się w nauce języków obcych- pięć słówek dziennie zapisanych w specjalnym planerze i powtórzonych kilkakrotnie, jest sposobem na naukę języków obcych małymi kroczkami.

Co sadzisz na temat zaproponowanych sposobów?
Podziel się refleksjami w komentarzu,udostępnij znajomym.

Poniżej odbierz prezent – kalendarze do wykorzystania w pracy z dziećmi.

Słów kilka o rodzicielskiej złości.

Słów kilka o rodzicielskiej złości.

Słów kilka o rodzicielskiej złości

Kiedy nasze dziecko dostaje ataku złości, denerwujemy się i uważamy takie zachowanie za niewłaściwe.  Czasami także i nam zdarza się, iż ulegamy gniewowi i krzyczymy na nasze dziecko.  Nie zawsze umiemy powstrzymywać negatywne emocje, jednak dobrze jest poznać przyczynę naszej złości. Będąc ich świadomym, łatwiej będzie nam im zapobiegać. Spróbujmy przyjrzeć się przyczynom rodzicielskiej złości.

Wychowywanie dzieci to praca na cały etat bez możliwości wzięcia urlopu czy chorobowego. Ponadto oprócz obowiązków związanych z opieką nad dzieckiem, dochodzą jeszcze obowiązki domowe oraz praca zawodowa. Nic dziwnego, że w sytuacji ciągłego zmęczenia i stresu nasze możliwości panowania nad sobą są ograniczone. W takiej sytuacji wystarczy mała iskra, by niewinna sytuacja przemieniła się w awanturę.

Gniew rodziców jest często spowodowany pewnego rodzaju nieporadnością w radzeniu sobie z dzieckiem. Każdy maluch jest inny i na domiar złego nie rodzi się z konkretną, czytelną instrukcją postępowania. Nawet, jeśli rodzic posiłkuje się poradnikowymi sposobami, to i tak każde z dzieci jest inne i reaguje na nie w odmienny sposób.  Gdy w końcu uda mu się z powodzeniem zastosować jakąś przeczytaną lub zasłyszaną od koleżanki technikę, po krótkim czasie okazuje się, że nasze dziecko z niej już wyrosło i musimy szukać nowego sposobu na radzenie sobie z nim.

Dzisiejszy model rodzinny oparty na rodzinach jednopokoleniowych także nie sprzyja wsparciu. Często mieszkamy z dala od najbliższych i zwyczajnie nie możemy liczyć na wsparcie czy pomoc bliskich. Nie mamy, więc ani czasu ani sprzyjających okoliczności, aby się zwierzyć z naszych trudności i otrzymać od najbliższych wsparcie.

Bardzo często jest też tak, że nasze oczekiwania, co do rodzicielstwa i codziennych zmagań wychowawczych nie są spełniane. Jeśli więc sam sobie rodzicu stawiasz nierealistyczne oczekiwania, to z góry skazujesz się na porażkę. Nie wystarczy mocno kochać swoje dziecko i liczyć na to, że w zamian będzie grzeczne i zawsze będzie się dobrze zachowywało.

Wiele razy zdarza nam się krzyczeć na nasze dziecko, chociaż to nie na nie tak naprawdę jesteśmy źli. Uwaga od szefa, sprzeczka z koleżanką z pracy, czy kierowca, który wymusił na nas pierwszeństwo bywają powodem naszej irytacji wyładowanej na dziecku, które staje się przypadkową ofiarą naszego gniewu.

Ponadto istnieje wiele błędnych przekonań, które w rezultacie prowadzą do naszego gniewu. Oto kilka z nich.

  1. Dzieci nie powinny być niegrzeczne.

Niestety, to zupełnie normalne, że dzieci czasami zachowują się niezgodnie z naszym życzeniem i wyobrażeniem. One dopiero uczą się norm społecznych i często nie zdają sobie sprawy, z tego, że czegoś im nie wolno robić. Łamiąc pewne zasady czy normy testują także granice naszej wytrzymałości.

  1. Nie powinnam być zmuszona do wielokrotnego powtarzania poleceń.

Małe dzieci w ciągu dnia otrzymują dużo różnorakich informacji, i nie są w stanie wszystkich ich natychmiast przyswoić. To, że dziecko nauczy się dzielić zabawkami z rodzeństwem, nie oznacza, że podzieli się nimi z kolegami w przedszkolu. Dla dziecka to zupełnie inna sytuacja i nie potrafi przenieść zasad na inny grunt.

  1. Dziecko źle się zachowuje, bo robi mi na złość.

Dziecko źle się zachowuje, bo jakaś jego potrzeba nie jest w danym momencie zaspokajana. Jeśli szef nie da ci wymarzonej podwyżki, to też nie pałasz szczęściem. Tak samo jest z dzieckiem, któremu nie chcesz kupić kolejnej zabawki lub czegoś słodkiego przed obiadem.

To tylko garstka przekonań krążących w obiegu naszego dnia codziennego. Jeśli odrzucisz je, łatwiej będzie ci zachować spokój. Niestety nie da się całkowicie wyeliminować gniewu z naszego życia, ale można w świadomy sposób wypracować sposób na radzenie sobie z nim.

Jeśli chcesz poznać sposoby kontrolowania złości, zapisz się poniżej. Za kilka dni otrzymasz przygotowywany właśnie dla ciebie pdf z ćwiczeniami, które pozwolą Ci zapanować nad rodzicielską złością.

ZAPISZ SIĘ, ABY OTRZYMAĆ PDF

„Sposoby kontrolowania złości”

<center>[FM_form id="2"]</center>
Mity dotyczące wychowania dziecka.

Mity dotyczące wychowania dziecka.

Mity dotyczące wychowania dziecka.

Rodzice oczekujący dziecka wyobrażają sobie, jak to będzie, gdy ich maluch pojawi się już na świecie. W głowie malują się znane z seriali i lansowane przez mamy-celebrytki na portalach społecznościowych obrazy wspólnych zabaw, spacerów i wypadów za miasto.  Niestety, rzadko mają  one  odzwierciedlenie w rzeczywistości. Mimo to często, jako rodzice,  przyjmujemy pewne przekonania, które rodzą w nas  ogromną presję, i w rezultacie prowadzą do frustracji.

Poniżej rozprawiam się z mitami,  na temat rodzicielstwa, które przynoszą więcej szkody niż pożytku.

  1. Jeśli rodzice kochają swoje dziecko i są naprawdę do niego przywiązani, to dyscyplina nie będzie potrzebna, bo dziecko i tak będzie zachowywać się właściwie.

Zazwyczaj, kiedy jesteśmy jeszcze młodzi i niedoświadczeni, a na naszych oczach jakieś dziecko ma atak złości czy histerii, to w duchu powtarzamy sobie, że nasze dziecko na pewno nie będzie się tak zachowywało. Jednak im dłużej trwamy w tym przekonaniu, tym bardziej napady złości naszego dziecka, będą nas  frustrować. Prawda jest natomiast taka, że dziecko, tak jak każda istota na świecie, ma prawo się zezłościć. To po prostu część jego natury i odkrywania własnego „ja”. Nie oznacza to , że takie zachowanie musimy tolerować. Jednak gdy zrozumiemy, ze dziecięce ataki histerii to coś naturalnego, nie będziemy czuć ciężaru odpowiedzialności za każdy wybuch złości.

  1. Jeśli rodzice kochają swoje dziecko, to zdolności wychowawcze same się w nich rozwiną.

Z wychowaniem, jest tak, że gdy już odkryjemy skuteczną metodę radzenia sobie z dzieckiem, to ono zaraz zmienia reguły gry. Nie robi tego na złość, po prostu rośnie, przyswaja nowe umiejętności. Jednym słowem -rozwija się. Przez to dotychczasowe sposoby wychowawcze stają się nieaktualne. Kiedy jednak rodzice nauczą się różnych technik i metod wychowawczych, to będą mieli czym zastąpić nieskuteczne sposoby. Im więcej znanych technik, tym większe możliwości działania.

  1. Dobrzy rodzice nie tracą cierpliwości i nie krzyczą na dzieci.

To kolejny mit, który wyłącznie pogarsza samopoczucie nawet najlepszych rodziców. Nawet jeśli jesteś najbardziej spokojną i cierpliwą matką nie zawsze jesteś w stanie zapanować nad swoimi emocjami. Tak jak każde dziecko od czasu do czasu jest niegrzeczne, tak i rodzice od czasu do czasu tracą cierpliwość i krzyczą. To normalne. Tak po prostu jest.

  1. Rodzice w pełni odpowiadają za zachowanie dziecka. Wysoki poziom zdolności rodzicielskich to gwarancja wychowania grzecznego dziecka.

Owszem, rodzice mają ogromny wpływ na dziecko, ale jest ono przecież również wychowywane przez rówieśników, przedszkole, a nawet telewizję i bajki. To niezależna istota, która niejeden raz Cię zaskoczy.

  1. Jeśli rodzice uczą się wychowywania, i w końcu opanują wszystkie strategie, to ich życie jako rodziców stanie się beztroskie.

Prawda jest taka, że jeśli uda Ci się postąpić właściwie w 70% przypadków, to możesz uważać się za szczęściarza. Nikt nie może zagwarantować, że dana metoda wychowawcza zadziała na Twoje dziecko zawsze i wszędzie. Jednak im więcej poznanych strategii, tym więcej możliwości do wypróbowania. A może kilka z nich okaże się skutecznych.

Przekonanie o prawdziwości powyższych mitów zakłamuje rodzicielstwo. Dążenie do idealnego domu z idealnymi dziećmi, jak z seriali telewizyjnych doprowadza rodziców do frustracji i nie pozwala cieszyć się z dobrych chwil.

By niejadek zjadł obiadek.

By niejadek zjadł obiadek.

I znów zacznę od pytania do ciebie rodzicu.

O co pytasz swoje dziecko, gdy odbierasz je z przedszkola lub szkoły? I sama na to pytanie odpowiem.

– Czy byłeś grzeczny?

– Co było dziś na obiad i czy wszystko zjadłeś?

Jeśli odpowiedź dziecka jest przecząca, zaczynasz wykład na temat jedzenia, często zawstydzasz swoje dziecko, straszysz lub oferujesz coś w zamian, jeśli się zobowiąże do zjedzenia posiłku następnego dnia.  I to jest duży błąd. Nie wywieraj na dziecku presji, żeby jadło coś, czego nie chce. Ucz swoje dziecko, że jedzenie służy do zaspokajania głodu. Daj wiec dziecku możliwość jego odczuwania. Nie dokarmiaj go między posiłkami, pamiętaj, słodycze czy słodki napój także dostarczają kalorii.  Nie staraj się wmawiać dziecku, idąc do babci, aby zrobiło jej wielką przyjemność zjadając wszystko, co babcia przygotuje. Jedzenie nie ma być przyjemnością, którą robimy dorosłym. Tu nic nie powinno być za coś.

Sporym wyzwaniem dla rodziców są niejadki, dlatego należy pamiętać, że dzieci jedzą dużo mniej niż dorośli.  Nie oczekuj, więc, że maluch zje porcję takiej wielkości, jak posiłek jego taty, czy starszego rodzeństwa.

Co możesz zrobić, aby pomóc swojemu niejadkowi?

  • Przygotuj mu mniejszy talerz,
  • Nakładaj mu małe porcje, w razie potrzeby dołóż dokładkę,
  • Pozwól dziecku przygotowywać z tobą posiłek,
  • Korzystaj z ofert restauracji, które bardzo często organizują warsztaty kulinarne dla dzieci.
  • Jeśli to możliwe pozwól dziecku na samodzielne komponowanie zestawów w domu np. warzyw na sałatkę, sera białego z wybranymi przez dziecko dodatkami, warzyw do zupy.
  • Nie serwuj dziecku deseru czy słodyczy dopóki nie zje głównego dania.
  • Jeśli dziecko nie chce jeść posiłków w wyznaczonych godzinach, nie proponuj przekąsek pomiędzy posiłkami.
  • Wyznacz czas posiłków, jeśli ten czas minie, a jedzenie zostanie na talerzu, to po prostu je zabierz, jako oznakę, że posiłek jest skończony.

Bardzo ważna jest także atmosfera, która panuje w waszym domu podczas posiłków. Tym, co możesz zrobić, aby to zmienić jest wprowadzenie miłej atmosfery podczas posiłków. Nie omawiaj podczas jedzenia problemów czy trudności w pracy. Małe dziecko takich tematów nie rozumie i się nudzi. A wówczas próbuje zwrócić na siebie uwagę. Poza tym, gdy omawiasz drażliwe tematy, dziecko, jeśli nawet niewiele rozumie, może przejąć od ciebie zdenerwowanie.

Zamiast tego, możesz potraktować wspólny posiłek, jako okazję do rozmów o mijającym dniu. Gdy dziecko ma kilka lat, możecie pobawić się w opowiadanie, co przyjemnego stanie się bądź stało się tego dnia.  Dbaj także o właściwe zachowanie dziecka przy stole. Podczas jedzenia starajcie się także nie oglądać telewizji czy korzystać z telefonów komórkowych. Pamiętaj, że dziecko uczy się od nas także poprzez naśladowanie zachowań. Ponadto możesz uczyć dziecko dobrych manier przy stole poprzez zabawę. Możecie bawić się w restaurację, przygotowywanie i podawanie najróżniejszych potraw, czy urządzać herbatkę dla lalek. Podczas takiej zabawy możesz dziecku tłumaczyć zasady zdrowego odżywiania oraz zasady zachowania przy stole a przy okazji przemycić do schrupania porcję warzyw lub owoców.

Pin It on Pinterest